Włoskie risotto ślubne dobrze komponuje się ze wspomnieniami | Hanford dla smakoszy | Przepisy

Włoskie risotto ślubne dobrze komponuje się ze wspomnieniami |  Hanford dla smakoszy |  Przepisy

Moje dni nadal składają się z godzin sortowania i pakowania rzeczy. Steve i ja kategoryzowaliśmy i pakowaliśmy rzeczy w naszym starym budynku dzieł sztuki, a także zorganizowaliśmy i spakowaliśmy przedmioty, które nadal pozostały w Muzeum Świątyni Taoistycznej po domniemanym podpaleniu. Czas przygotować się do odbudowy Świątyni.

Choć widok spalonych ścian i wypalonych schodów wciąż boli, nie byłam przygotowana na falę smutku, która przetoczyła się przez moją duszę, gdy przystąpiłam do sprzątania gabinetu Muzeum, a zwłaszcza biurka mamy. Długoletnia członkini Chińskiego Towarzystwa Ochrony Alei oraz niestrudzenie historyk/docentka, jej biurko i półki były zawalone papierami. Jakoś myślałem, że to będzie łatwy projekt. W końcu wciąż sortuję i pakuję jej rzeczy w domu i trochę się do tego przyzwyczaiłam. Mimo to, przy jej biurku Temple musiałem poświęcić trochę czasu, aby się uspokoić. Potem przyłożyłem nos do przysłowiowego kamienia szlifierskiego i zabrałem się do pracy.

Kilka dni później zdałem sobie sprawę, że muszę uporządkować notatki i papiery mamy w sposób precyzyjny i bardziej konwencjonalny. Kiedy nadejdzie dzień i odejdę, wiele jej notatek i dokumentów nie będzie miało sensu dla nikogo innego. Za każdym razem, gdy mama dowiedziała się o nowym fakcie historycznym o Hanford lub China Alley albo rozmawiała z kimś, kto ją wspominał, zapisywała informacje, często na odwrocie starej koperty lub jakimkolwiek skrawku papieru, który miał pod ręką. To jeden z powodów, dla których przeglądanie jej rzeczy zajmuje mi tak dużo czasu. Muszę przestudiować każdy artykuł, ponieważ może zawierać ciekawą bryłkę historii. Na przykład pod koniec lat 70. i na początku lat 80. mama, Audrey Leibold i Melissa Leibold prowadziły ustne historie z niektórymi z naszych lokalnych „starych wyjadaczy”. Znalazłem gnidy i kawałki jej notatek w różnych miejscach.

Chciałbym podzielić się kilkoma z nich, ponieważ odzwierciedlają wspomnienia z China Alley, ale najpierw muszę wyjaśnić moje nazwisko. Tak naprawdę nie jesteśmy Skrzydłami; jesteśmy Gongami. Pradziadek nazywał się Gong Ting Shu. Jak w zwyczaju w Chinach, jego nazwisko było na pierwszym miejscu. Z jakiegoś powodu po przybyciu do Hanford stał się znany jako Henry Gong. Aby dodać zamieszania, dziadek nazywał się Gong Wing Chew i stał się znany jako Henry Wing.

Wydaje mi się, że w wywiadzie udzielonym Arthurowi Hirdowi w 1978 roku odnosi się on do pradziadka, ponieważ niejasno pamiętam, jak mama dzieliła się ze mną tym kawałkiem. Został odnotowany jako mówiący:

„Kiedyś dostarczałem artykuły spożywcze, zwłaszcza wieprzowinę, Henry’emu Gongowi, mam na myśli oryginalnego Henry’ego Gonga. Zrobił własny makaron. Miał wielki wałek do ciasta i wielki stół. Kładł ciasto na makaron na stole i siadał na nim okrakiem i jakby skakał dookoła stołu. To było mniej więcej w latach 1918-1920. Cała rodzina była zaangażowana w biznes, a kiedy dostarczałem, widziałem ich wszystkich i rozmawiałem z nimi ”.

W wywiadzie z 1980 roku Hal Weisbaum podzielił się również kilkoma interesującymi wspomnieniami z China Alley:

„Pamiętam China Alley, kiedy jeździliśmy tam w chiński Nowy Rok. Byłem w gimnazjum. Odbyła się wielka uroczystość, a na końcu Alei mieli wielki ciąg ognistych krakersów, tak ogromny. Zaczęli to robić i szli pop-pop-pop-pop-pop. Kiedy wspiął się na szczyt, poszedłby Ka Boom!

„Wypadłaby z tego nagroda, jakaś nagroda dla dzieci. Więc my, dzieci, szliśmy, próbowaliśmy to złapać i uciekać z tym. Oczywiście chińskim dzieciom się to nie podobało.

„Sue Chung Kee, pamiętam, jak schodziłem do piwnicy i po południu widziałeś tam tych starych chińskich robotników palących opium. Leżeli tam na łóżkach, to było fajne, fajne miejsce. Zawsze miło.

„Była loteria. Przepraszam, że teraz tego nie mają. Zszedłbym na dół.

„Można grać dziesięć centów, dwadzieścia pięć centów, cokolwiek chciałeś. Byłoby to w latach 30. i 40. Był jeden pod numerem 7 i kilka innych miejsc po południowej stronie Alei. do Louiego – akurat znałem go całkiem dobrze – prowadziłem jego księgowość. Louie Lum, był tu starą rodziną. Z drugiej strony myślę, że stary Wing miał taką, myślę, że na dole Pagody.

„Naprzeciwko Pagody znajdowała się świątynia. Chodziliśmy tam w Nowy Rok, na ołtarzu paliły się światła. To było dawno temu. „

Jestem pewien, że znajdę więcej relacji ze wspomnień z China Alley, gdy będę dalej porządkować papiery mamy. Udało mi się zapakować jej biuro w Muzeum, chociaż był jeden przedmiot, który czułem, że muszę pozostać. Przykleiłem jej plakietkę z nazwiskiem docenta na ścianie, gdzie wiem, że wraz z duchem mamy będzie czuwać nad Muzeum Świątyni i jego rekonstrukcją.

Moje dni sortowania i boksowania jeszcze się nie skończyły, ale znajdowanie skarbów, takich jak fragmenty powyżej, sprawia, że ​​jest to mniej zniechęcające. Nigdy nie wiem, kiedy natknę się na klejnot. Przeglądając własne stosy papierów, znalazłem cenny przepis z magazynu Food and Wine, którym dzielę się w tym tygodniu.

To włoskie risotto weselne inspirowane klasyczną włoską zupą. To obfite risotto jest wypełnione zieleniną i posypane czosnkowymi klopsikami. Przepis wymaga małego szpinaku, który jest smaczny, ale często używam obfitych warzyw, które mam pod ręką. Dodałem też jeszcze kilka warzyw. Cieszyć się!

Arianne Wing jest współautorką książki „Noodles Through Escargots” i współpracowniczką LT Sue Tea Room and Emporium, która pomaga w odbudowie i zachowaniu China Alley. Można się z nią skontaktować pod adresem ariannewing@gmail.com

.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.