Przepis z czterdziestu akrów Fresh Market, który przenosi sklep spożywczy na zachodnią stronę

Przepis z czterdziestu akrów Fresh Market, który przenosi sklep spożywczy na zachodnią stronę

Kiedy firma Whole Foods ogłosiła, że ​​po sześciu latach zamyka swoją lokalizację w Englewood, był to tylko ostatni cios dla opuszczonych dzielnic South i West Side, którym od dawna brakowało zdrowej żywności, nie mówiąc już o wygodnych sklepach spożywczych. Aldi zamknął swój sklep w West Garfield Park w zeszłym roku, a Save a Lot w Austin został zamknięty w 2020 roku.

Ale do Austin zbliża się nowy sklep spożywczy, który tym razem będzie niezależny i będzie własnością lokalną. Czterdzieści akrów Fresh Market, który już dostarcza świeże produkty do West Side i innych części miasta za pośrednictwem wyskakujących rynków i dostaw, otwiera sklep stacjonarny w starym budynku Armii Zbawienia przy 5713 W. Chicago Ave. Budowa ma się rozpocząć w tym roku, a otwarcie planowane jest w przyszłym roku.

Liz Abunaw, siła stojąca za Forty Acres, po raz pierwszy wpadła na pomysł, aby przywieźć świeże artykuły spożywcze do Austin, gdy była na posyłki na West Side. „Wysiadam z autobusu w Chicago i Laramie, zdaję sobie sprawę, że potrzebuję gotówki i nie mogę znaleźć banku”, wspomina. „Nie mogę znaleźć żadnej sprzedaży detalicznej, która pozwala na dokonywanie transakcji debetowych, w których otrzymujesz zwrot gotówki: bez apteki, bez sklepu spożywczego. Rozglądając się, zaczynasz widzieć środowisko zbudowane i myślisz: „Och, to nie jest to, do czego jestem przyzwyczajony”.

Kiedy Abunaw po raz pierwszy przeprowadziła się do Chicago, mieszkała w South Loop, w obrębie bloków trzech sklepów spożywczych. „Nigdy nie przyszło mi do głowy, że zdobycie gotówki, drogerii lub pobliskiego banku mogłoby lub powinno być trudne” — mówi. „Otworzy ci oczy na stronę miasta, której nie musisz widzieć, jeśli cię tam nie ma”.

Zaczęła myśleć, że ktoś powinien otworzyć sklep spożywczy na West Side, taki jak te, które lubiła, „aż pewnego dnia „Ktoś powinien to zrobić” zmieni się w „Myślę, że mogę to zrobić”.

Abunaw przyjechał do Chicago, aby ukończyć szkołę podyplomową, aby wyjść z przemysłu spożywczego i spożywczego, pracując w sprzedaży dla General Mills. Ale teraz zakładała własny biznes w branży.

Zaczęła badać, gdzie inne sklepy spożywcze pozyskiwały swoje produkty i uczyć się takich rzeczy, jak zarządzanie zapasami. Dostawa produktów szybko pojawiła się na pojawiających się rynkach, jako sposób na sprzedaż większej ilości świeżych towarów, zanim się zmarnują. Ostatecznym celem zawsze był stały sklep spożywczy. Wszystko inne było przygotowaniem i sposobem na poznanie biznesu, który jest trudny, biorąc pod uwagę jego niskie marże i łatwo psujące się towary.

Ale Abunaw od razu patrzy na trudności i ma nadzieję, że uda jej się je przezwyciężyć. Trudno sobie wyobrazić, żeby się poddała.

Częściowo to przekonanie wynika z jej wiary w siłę sklepów spożywczych, która może wpływać na stan zdrowia całej okolicy. „Tak wiele z twojego zdrowia zależy od twojego kodu pocztowego, ponieważ mieszkanie to zdrowie. Praca to zdrowie. Możliwość chodzenia po okolicy to zdrowie. Spójność społeczna to zdrowie ”- mówi. „A sklepy spożywcze, jeśli są dobrze zrobione, mogą zapewnić wszystkie te rzeczy”.

Jak więc odnoszący sukcesy rynek świeżych czterdziestu akrów Abunaw wygląda w idealnym świecie?

„To miejsce, w którym jesteś w trakcie robienia dania i czegoś ci zabrakło i biegniesz dwie przecznice, żeby to zdobyć. To do twojego sklepu myślisz, że kupisz jedną rzecz i wyjdziesz z posiłkiem, butelką wina, tym, co zamierzałeś kupić, i pięcioma innymi rzeczami. To miejsce, w którym grasz w radiu sklepowym. To miejsce, w którym znasz kasjera, znasz kierownika, znasz osobę, która kroi twoje mięso. To centrum społeczności, w którym zajmujesz się kupowaniem jedzenia, spotykasz się z sąsiadami, cieszysz się tym, co ma do zaoferowania Twoja okolica”.

Ciesz się wegańskim przepisem z Abunaw na kalafior bawole, poniżej. Jeśli okaże się, że zabrakło Ci jakiegoś składnika, miejmy nadzieję, że masz przyjazny sklep spożywczy w sąsiedztwie, taki jak przyszły targ Forty Acres Fresh Market na ulicy.

Składniki

Jedna mała-średnia główka kalafiora podzielona na różyczki
1/4 szklanki skrobi kukurydzianej
2 łyżki mąki kukurydzianej lub mąki
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka papryki
1 łyżeczka czosnku w proszku
1 łyżeczka cebuli w proszku
1/2 łyżeczki papryki
1 łyżeczka mieszanki przypraw do wyboru, np. Old Bay
1/4 szklanki wody
1/4 szklanki oleju do gotowania

Wskazówki

1. W misce wymieszaj skrobię kukurydzianą, mąkę lub mąkę kukurydzianą, sól, pieprz, sproszkowany czosnek, cebulę w proszku, paprykę i mieszankę przypraw. W razie potrzeby dodawaj wodę porcjami po łyżce stołowej, aż do uzyskania konsystencji kleju.

2. Wrzucić różyczki kalafiora do miski z panierką i dokładnie obtoczyć. Odstawić na 10-30 minut.

3. Podgrzej ćwierć szklanki oleju spożywczego w małym lub średnim garnku. Gdy olej będzie gorący, wrzuć posmarowany kalafior i smaż ze wszystkich stron. Wyjąć, gdy kalafior będzie chrupiący, złocistobrązowy na zewnątrz. Połóż na talerzu ręcznikiem papierowym, aby wchłonął nadmiar oleju.

4. Smażyć partiami, aż cały kalafior się ugotuje.

5. Ciesz się ulubionymi sosami do maczania.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.