Oldschoolowy włosko-amerykański blisko domu

Oldschoolowy włosko-amerykański blisko domu

Każdy, kto pisze o jedzeniu, ma swoje osobliwe uprzedzenia. Nie możesz ich uniknąć. Najlepsze, co możesz zrobić, to ich docenić.

Wymienię trzy z moich. Po pierwsze, jestem frajerem nostalgii. Uwielbiam miejsca, które są w okolicy od dłuższego czasu, do których jeździłam z rodziną od dziecka. Prowadzenie dobrze prosperującego biznesu restauracyjnego przez rok jest naprawdę trudne, ale przetrwanie przez cztery dekady jest praktycznie niemożliwe. Jestem pod wrażeniem rzadkich miejsc, którym udało się to osiągnąć.

Po drugie, uważam, że większość współczesnych artykułów kulinarnych skupia się na awangardowych restauracjach, których szefowie kuchni co tydzień wymyślają nowe przepisy. Szanuję kreatywność kulinarną, ale zbyt często pomijani są szefowie kuchni, którzy po prostu robią najsmaczniejsze możliwe wersje tradycyjnych lokalnych przepisów, które już znamy i kochamy.

Moje trzecie nastawienie dotyczy niedrogich restauracji. Wspaniale jest używać tylko najbardziej lokalnych, zrównoważonych składników z gospodarstwa na stół. Ale wysokie koszty tych składników przerzucają się na klientów w postaci 30 dolarów sieci zasilającej. Na równy szacunek zasługują natomiast restauracje, które zdecydują się być bardziej ekonomiczne i dostępne dla szerszej części lokalnej społeczności.

Włoskie jedzenie to skomplikowana sprawa. Mieszkałem we Włoszech, a jedzenie tam prawie nie przypomina włoskiego jedzenia, na którym dorastałem. Moi dziadkowie, Nonnie i dziadek. Większość Włochów szydziłaby z lasagne bez mielonego mięsa, ale Nonnie została wychowana przez matkę (którą nazywałam „Ma”) na wegetariankę, więc jej dwie największe specjalności jako kucharz – parmigiana z bakłażana i lasagne z serem – były daniami wege. Kuchnia Nonnie była w 200% dobra, ponieważ była w 100% włoska i w 100% amerykańska.

Kultura i smak włoskiego czerwonego sosu pojawiły się po raz pierwszy w latach 30. XX wieku w rejonie New Haven. Jesteśmy wystarczająco blisko miejsca narodzin włosko-amerykańskiego pochodzenia, by mieć mnóstwo spotów OG. W dalszej części opiszę ekskluzywne włoskie restauracje, czyli kuchnię „włosko-amerykańską 2.0”. Nie byłoby sprawiedliwe zmieścić te dwie kategorie w jednej kolumnie.

A więc to jest włosko-amerykańska wersja 1.0: smakowitość spaghetti z czerwonym sosem, klopsikami i roztopionym serem, na której punkcie, jak wszyscy w Ameryce, macie obsesję od wczesnego dzieciństwa.

Joego

W bogatej grupie konkurentów rozmowa musi najpierw zacząć się od Joe’s, mojej ulubionej restauracji w Northampton i prawdopodobnie na całym świecie.

Wejdź do Joe’s, a cofniesz się w czasie. Miejsce otwarte w 1938 roku – czy wyobrażasz sobie Northampton w 1938 roku? – i wydaje się, że od tego czasu niewiele się zmieniło, zaczynając od wspaniałego znaku sombrero na zewnątrz. Na ścianach wiszą retro murale Tex-Mex i wielopokojowy kolaż lokalnych pamiątek sportowych. Ogniste czerwono-białe obrusy przywodzą na myśl Sinatrę. Wszystko to jest delikatnie oświetlone odpowiednim oświetleniem.

Ale to, co przenosi Joe’s na wyższy poziom, to niesamowita obsługa i tłum stałych bywalców, z których niektórzy prawdopodobnie spędzają tu czas od 50 lat. Nawet w najspokojniejszą noc, Joe’s płonie ludzkim duchem. Barowa część restauracji to najlepsze miejsce w mieście na spotkanie z nieznajomymi w celu całonocnej diabolicznej analizy personelu pitchingowego Red Sox.

Nawet pośród całego tego podniecenia, będziesz rozproszony przez gigantyczne klopsiki. Przystawka z klopsikami wielkości posiłku, kraść za 8,99 USD, umieszcza dwie z tych wspaniałych, pulchnych kulek pikantnej satysfakcji w naczyniu do pieczenia, nasączonym głębokim, dobrze przyprawionym czerwonym sosem i obfitą stopioną mozzarellą. Zapiekanka z kiełbasą, zastępująca klopsiki soczystą włoską kiełbasą, jest równie smaczna i obfita.

Menu Joe jest nieubłaganie tradycyjne. Sałatka z pieczonych na patelni grzybów może być jedynym prezentem, jaki jesteś w XXI wieku. Obficie serowana pizza z kiełbasą i jeszcze bardziej serowy chleb czosnkowy to dwa najczystsze i najsmaczniejsze ze wszystkich wygodnych potraw. Parmezan z bakłażana jest grubo panierowany i smażony do idealnej chrupkości. Po jaśniejszej stronie trafia na miejsce włoska miska sałatkowa wielkości posiłku; kurczak cytrynowy w sosie z białego wina jest delikatny i uzależniający; a hiszpańskie małże w wyjątkowo namoczonym bulionie to zwycięzca czarnego konia. Chianti klasy podstawowej to jedna z najlepszych butelek wina w mieście. Mogę iść dalej, ale zabraknie mi miejsca. Po prostu idź do Joe’s na Market Street i przekonaj się sam.

Roberto

Najsmutniejszą rzeczą, jaka przydarzyła się scenie restauracyjnej w Northampton, odkąd zacząłem pisać dla The Gazette w kwietniu, było majowe zamknięcie Sylvester’s, które poleciłem w mojej pierwszej kolumnie. Dobrą wiadomością jest jednak to, że właściciele Sylvester’s prowadzą również Roberto’s, nieco dalej King Street w Northampton, więc nie cała wspaniałość jest stracona. To po prostu ponownie skoncentrowane. Jeśli byłeś kochankiem Sylwestra, tak jak ja, nadal możesz utrzymać rodzinę.

Roberto’s jest dzieckiem według standardów Joe, ale lokalnym krzepkim, założonym w latach 60. XX wieku. To miejsce jest proste i ludowe w środku, ze zrównoważonym gwarem aktywności, który wprawia w nastrój. Są dobrzy w przyjmowaniu dużych grup. Roberto’s jest również hitem na świeżym powietrzu: możesz usiąść na wspaniałym patio obok dużego starego domu i obserwować, jak hipsterzy po drugiej stronie ulicy sprzedają skandaliczne ubrania w stylu vintage. Mogą nawet śpiewać lub rapować.

Antipasto to niezbędny sposób na rozpoczęcie. To hojna pasta do smarowania, masowo wymyślna sałatka we włoskim stylu z marynowanymi grzybami, szynką, serem, ładnym kwaśnym peperoncini i pepperoni rozkosznie usmażoną na chrupkość przypominającą chipsy.

Pizza na cienkim cieście i serowy chleb czosnkowy to dwa kolejne wieczne faworyty. Oboje należą do tłustej, zawalonej szkoły sztuki kulinarnej w amerykańskiej pizzy i chlebie czosnkowym, sztuce, która zaczęła rozkwitać w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych mniej więcej w czasie narodzin Roberto w latach 60. XX wieku.

Ale najlepsze w menu jest to, co Nonnie zamawiałaby za każdym razem: parmigiana z bakłażana, chrupiąca na zewnątrz i rozpływająca się w środku i absolutnie uzależniająca. Większość dań głównych pochodzi z wyboru makaronu. Cavatappi (makaron w kształcie makaronu i sera) jest zdecydowanie najlepszy.

Ravioli to kolejna mocna strona kuchni: ravioli z dynią piżmową są sosowane i obficie przekładane tartym serem, a ravioli z kurczakiem buffalo nadziewane mielonym kurczakiem i podawane z serem pleśniowym. To nie są dania z lat 60., ale i one mogą żyć długo.

Nini

Nini’s w centrum Easthampton urodziła się w 1977 roku, rok po mnie, i tak jak ja, jest dość daleko na amerykańskim krańcu włosko-amerykańskiego. Jest sałatka z kotletami, chrupiąca smażona mozzarella wyrzeźbiona w urocze kliny i bogate fondue z gorgonzoli; kotlety cielęce delikatnie panierowane z jajkiem jako picatta lub z bułką tartą jako chrupiąca parmigiana; i pieczone muszelki faszerowane ricottą z czerwonym sosem, mój ulubiony z dzieciństwa. Bakłażan parmigiana, moja główna obsesja w tym artykule, jest również tym, czym powinien być.

Wnętrze jest ciemne i zachęcające, z zabawnymi kolorowymi fototapetami, ciepłym oświetleniem i przytulnymi budkami. Nawet frontowe wejście jest urocze z dawnych czasów. To największa przyjemność z tłumu dla starszych i młodych, a nawet dla nastolatków, których nie da się zadowolić. To tam poszłam na kolację na balu maturalnym.

Właściwie, żeby być bardziej precyzyjnym, była to kolacja antybal, zorganizowana przez dzieciaki, które były zbyt fajne na szkołę i nie chciały iść na prawdziwy bal z malusieńkami. To była dla mnie duża ulga, bo i tak nie miałam randki na balu, a na antybalu można było chodzić w grupach.

Po raz pierwszy nosiłam sportową kurtkę bez mojej rodziny w pokoju i miałam szczęście, że cała grupa przyjaciół była gotowa pomóc mi zetrzeć czerwony sos Nini z różnych części mojej jasnobiałej sukienki Bradlees koszula.

Nienaukowe badanie mediów społecznościowych ujawnia, że ​​najbardziej zachwycają się w Nini desery. Recenzowanie deserów to moja największa słabość jako pisarza kulinarnego, ponieważ do tego czasu zjadłem już wszystkiego za dużo. Ale wciąż pamiętam tort u Nini po balu.

Cyceron w 45 roku p.n.e. jako pierwszy wypowiedział wielkie przysłowie – przyjęte później przez Miguela de Cervantesa – że głód to najlepszy sos. Kiedy ludzie zachwycają się tym, co jedzą, kiedy są już wypchane, to naprawdę coś mówi.

Wiele innych świetnych miejsc?

Krótka lista dla tej kolumny była długa. W okolicy jest prawdopodobnie 10 innych miejsc, w których śmiało wysłałbym kogoś do starej szkoły włosko-amerykańskiej. Trzy z nich są szczególnie godne uwagi ze względu na gigantyczne proporcje ceny do rozsądnych cen, a także chcę zostawić was z ich nazwiskami:

Florencja Pizza, Florencja. Staruszek z giętym szklanym atrium, który krzyczy z lat 80. Pizza z przewagą sera jest tłusta w formie Roberto’s, ale z grubszą skórką. Aplikacje są dobre, a piwo zimne.

Pizza Amore, Northampton. To tylko lada studencka w środku, ale Pizza Amore jest świetna na wynos, z doskonałymi młynkami do parm bakłażana i ogromnym talerzem spaghetti lub ziti z kiełbasą, który może nakarmić obiad co najmniej trzem osobom o normalnej wielkości apetyty.

Pasta e Basta, Amherst. Kiedy moi dziadkowie wychodzili jeść na własną rękę, to było to miejsce, za każdym razem przez co najmniej dekadę. Oczywiście docenili dobre włoskie jedzenie, ale wszędzie im się podobało. Nie byli tak wybredni.

Nonnie i dziadek przeżyli kryzys, więc przede wszystkim wiedzieli, jak oszczędzać i naprawdę dbali o to, by nie marnować jedzenia.

W Pasta e Basta podzieliliby jedno zamówienie parmezy z bakłażana w rozsądnej cenie i dodali opcjonalną miskę makaronu za dodatkowe kilka dolców. Nadal wychodzili z dużą ilością resztek, w tym wszystkich niezjedzonych bułek, które Nonnie wepchnęła do torebki, które zamiast marnować, były traktowane z szacunkiem, na jaki zasługuje nasz chleb powszedni.

Robin Goldstein jest autorem „The Menu: Restaurant Guide to Northampton, Amherst i Five-College Area”. Pracuje zdalnie na wydziale ekonomii rolnictwa Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. Można się z nim skontaktować pod adresem rgoldstein@ucdavis.edu.

.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.