Oda do mamy i jej gotowania

Oda do mamy i jej gotowania

Autorka i biografka Sudha Menon znana jest ze swoich książek, które poprzez opowiadane przez nich historie zgłębiają ambicje, osiągnięcia i osiągnięcia ludzi z różnych środowisk. Niektóre z jej znanych książek to Feisty at Fifty; Dziedzictwo: Listy do córek od wybitnych indyjskich mężczyzn i kobiet; Zdolni: inspirujące historie osób niepełnosprawnych; oraz Devi, Diva lub She-Devil: The Smart Career Woman’s Survival Guide; i czołowe panie: kobiety, które inspirują Indie. Jest także modelką, aktorką, mówcą, trenerką pisania i założycielką „Get Writing” i „Writing with Women”.

Jej książka „Recipes for Life” (wydana przez Penguin) jest zbiorem historii związanych z jedzeniem i wspomnień znanych osobistości oraz odwiecznych przepisów na wygodne jedzenie, które były częścią ich dorastania. Tutaj opowiada o tym, jak ukształtował się pomysł na książkę i jej doświadczenie w jej składaniu.

Pomysł zbierania przepisów pojawił się, gdy była w Londynie, próbując pocieszyć matkę, która popadła w przygnębienie po śmierci męża. Prawie porzuciła nadzieję, kiedy zauważyła, że ​​jej matka odpowiada na dyskusje na temat jedzenia, które jej matka jadła w dzieciństwie.


Jak zrodził się pomysł napisania książki „Przepisy na życie”?

Nagle iskra wróciła do niej [mother’s] Oczy, gdy opowiadała mi o obfitych posiłkach, które jej trio ciotek przyrządzało każdego dnia, używając świeżych, sezonowych produktów z ich farmy. Pojawiły się opowieści o zrywaniu pałeczek z drzewa, aby zrobić sambar i banany, aby zrobić szybki „toran”, gdy wpadli nieoczekiwani goście.

„Chcę się śmiać, kiedy widzę w dzisiejszych czasach reklamy drogich tabletek moringi na zdrowie”, zachichotała pewnego dnia. „Dorastaliśmy jedząc moringę w sambarach i toranach prawie trzy do czterech razy w tygodniu z drzewa moringa na podwórku kuchennym!”

I zanim się zorientowałem, każdego popołudnia rozmawialiśmy o jedzeniu, a mój długopis gnał po stronach moich zeszytów wypełnionych jej przepisami. Powoli, ale pewnie nastrój amunicji poprawiał się, aż pewnego dnia powiedziała mi, że jest na tyle zdrowa, by ugotować dla nas sadhyę. Dawna ama wróciła do nas i wpadłem na pomysł na książkę, o którym wiedziałem, że będzie bardzo cenny.

Mniej więcej w tym samym czasie zmarła moja teściowa, która cierpiała na demencję. Jako gospodyni domowa, przez ponad 50 lat gotowała wspaniałe jedzenie CKP (chandraseniya kayastha prabhu) dla swojej rodziny. Wraz z jej śmiercią zaginęły przepisy, które dostała od własnej matki i teściowej. Latem po jej wyjeździe, kiedy tęskniłem za jej khichdi masala, piklami i garam masalą, zdałem sobie sprawę, że nikt w rodzinie nie zapisał jej przepisów, bo po prostu zakładaliśmy, że zawsze będzie w pobliżu.

Zdałem sobie wtedy sprawę, że większość indyjskich rodzin nie dokumentuje swoich przepisów. W końcu tracimy ogromną część naszej kulinarnej historii i tradycji z powodu praktykowania tylko ustnego przekazywania przepisów z pokolenia na pokolenie, od matek i teściowych do córek, synów, sióstr, synowych.

Jak długo zajęło Ci zebranie całej zawartości?

Książka była w mojej głowie przez cztery lub więcej lat, ale większość pracy została wykonana w ciągu ostatnich dwóch lat. Pisanie miało miejsce, gdy cały kraj został zablokowany podczas pierwszej fali pandemii COVID-19.

Jak dobierałeś ludzi i przepisy? Czy trudno było zapakować się w bogatą ofertę kuchni indyjskiej?

Instynktownie wybrałem ludzi, o których wiedziałem, że mają ciekawe historie i narracje. Mój instynkt okazał się słuszny w odniesieniu do wszystkich 30 osób, o których pisałem. Zależało mi na tym, aby książka była jak najbardziej różnorodna i jak się okazało, 30 osób również należało do różnych regionów kraju. Więc mam dużą różnorodność przepisów i samych historii.

Czy musiałeś podróżować daleko i daleko, aby zebrać przepisy?

Skończyłem niektóre z moich wywiadów do książki, kiedy doszło do pandemii i blokady. Początkowo spanikowałem. Ale w końcu zdałem sobie sprawę, że mogę po prostu odebrać telefon i porozmawiać z ludźmi, ponieważ podróże były wykluczone. Srebrna podszewka polegała na tym, że ludzie, z którymi chciałem przeprowadzić wywiad, też utknęli w domu, więc naprawdę spędzałem czas, rozmawiając z nimi o ich dzieciństwie, jedzeniu, które gotowała dla nich ich matka i ich ulubionych potrawach z repertuaru ich matki . A ponieważ temat dotyczył matek, większość ludzi z książki, jednych z najbardziej utalentowanych ludzi w kraju, spędzało dużo czasu na rozmowach ze mną.

Który przepis (przepisy) uważasz za spektakularny lub w jakikolwiek sposób przykuwający uwagę?

Nie szukałem wymyślnych przepisów do tej książki. Szukałam prostego, codziennego jedzenia, które gotują dla nas nasze mamy, jedzenia, które ma w sobie historie, wspomnienia i nostalgię.


I mam tego pod dostatkiem: Mary Kom opowiada o Kopi Boot swojej matki, Tan i Ooti; pisarz Amish Tripathi opowiada o ciepłym i lepkim ryżowym khichdi, przygotowanym przez jego matkę, z ghee, dahi, papadem i odrobiną Buknu masala; aktorka Vidya Balan ślini się nad przepysznym Adaiem i podi swojej matki; oraz czołowy bankier Uday Kotak wspominający swoją matkę Kathiawadi Mitho Bhaat i Adad Ni Dal; każdy z nich był wygodnym jedzeniem, które wszyscy próbujemy w domu.

Dla mnie jedzenie to coś miłego i pocieszającego, co możemy ugotować z dowolnych składników, jakie znajdziemy w domu. Przygotowany z rozwagą i miłością, nawet najprostszy posiłek może błyszczeć.

Jak ludzie zareagowali, gdy usłyszeli, że prowadzisz badania na temat kuchni indyjskiej?

Napisanie tej książki pod wieloma względami otworzyło mi oczy. Po pierwsze, większość ludzi, z którymi rozmawiałem na temat pisania tej książki, zastanawiało się, dlaczego ryzykuję swoje osiągnięcia, autorem pięciu całkiem udanych książek, pisząc „książkę kucharską”.

Bardzo, bardzo głośny lider biznesu, do którego zwróciłem się, aby mogła połączyć mnie z innym wybitnym liderem biznesu, grzecznie się przeprosił, mówiąc, że ten temat to coś, o co nie może się zwrócić do tego dżentelmena. I właśnie jest największy problem, przed którym stoi każda kobieta: gotowanie i karmienie jest postrzegane jako czynność bezwartościowa, nawet przez same kobiety. Jakie mamy szanse na wprowadzenie zmian, jeśli liderki, które skądinąd mówią o wartości, jaką kobiety wnoszą do stołu, nie doceniają jedzenia, które gospodynie domowe stawiają na stole każdego dnia, przez prawie całe swoje życie?

Udało mi się nawiązać kontakt z męskim liderem biznesu, który z szacunkiem i podziwem mówił o swojej matce, która karmiła go tak pysznymi, prostymi posiłkami, za którymi wciąż tęskni.

Jakiś incydent, który szczególnie cię poruszył?


Ikona krykieta, Irfan Pathan, podbił moje serce swoją pokorą, kiedy przeprowadziłem z nim wywiad do książki. Jakie były twoje ulubione, najbardziej pamiętne posiłki, kiedy dorastałem, zapytałem go. Niemal słyszałem przerwę przez linię telefoniczną, zanim powiedział cicho: „Nigdy nie mieliśmy luksusu dwóch posiłków dziennie, ponieważ nigdy nie mieliśmy na to pieniędzy. Przez większość dni naszym głównym posiłkiem był prosty obiad złożony z khichdi i ziemniaków subzi bo było pożywne i tanie. Ten posiłek stał się wyjątkowy, jeśli Ammi miała pieniądze na zakup dhania, z którego zrobiła smaczny dhania chutney.Zawsze podziwiałam jego błyskotliwość w krykiecie, ale teraz podziwiam go za jego wdzięk i pokorę.

Książka zawiera również przepisy udostępnione przez rozmówców.

.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.