Miliony dzieci mogą wkrótce stracić dostęp do bezpłatnych posiłków szkolnych

Miliony dzieci mogą wkrótce stracić dostęp do bezpłatnych posiłków szkolnych

Hulu Kaopio-Camvel mieszka na cichej, pozahawajskiej wyspie Molokai, która ma tylko 38 mil długości i liczy 7000 mieszkańców. Wszystkie artykuły spożywcze docierają na wyspę barką. Ponieważ jest to jedyna opcja, mieszkańcy często odczuwają szok związany z cenami żywności, zwłaszcza z inflacją. A podczas szczytu pandemii i braków w łańcuchu dostaw łódź czasami nawet nie docierała do brzegu. „Tylko zdobycie litra mleka było szalone”, mówi. To, co kiedyś kosztowało 8,99 USD, teraz wzrosło do 12,99 USD wraz z inflacją. Tak więc dla całej trójki dzieci w wieku szkolnym bezpłatne śniadania i obiady w szkole były ratunkiem dla życia.

Krajowe szkolne programy śniadań i obiadów, administrowane przez Służbę Żywności i Żywienia USDA (FNS) i które mają rygorystyczne kryteria kwalifikujące do dochodu, są zazwyczaj zarezerwowane dla rodzin na poziomie lub poniżej 130% federalnej granicy ubóstwa. Ale w marcu 2020 r. Kongres zrezygnował z tych testów kwalifikacyjnych, aby zapewnić rodzinom ulgę finansową podczas pandemii, co pozwoliło każdemu dziecku w Ameryce na dostęp do bezpłatnego śniadania i lunchu – w sumie około 30 milionów dzieci. Od tego czasu prawodawcy dwukrotnie przedłużali zwolnienie. Jednak po sprzeciwie republikańskich prawodawców członkowie usunęli rezerwę z najnowszego budżetu federalnego, która przedłużyłaby program do nadchodzącego roku szkolnego. (Dopiero 25 czerwca, pięć dni przed wygaśnięciem programu, prezydent Biden był w stanie podpisać krótkie letnie przedłużenie prawa po tym, jak Kongres ostatecznie na to zgodził.)

Jeśli Kongres pozwoli na wygaśnięcie zwolnienia pod koniec lata, około 10 milionów dzieci straci darmowe posiłki. Dla rodzin tych dzieci w całym kraju, które skorzystały na złagodzonych wymaganiach dochodowych, niepowodzenie Kongresu w przedłużeniu programów bezpłatnych posiłków szkolnych będzie oznaczać katastrofę finansową — oprócz nadmiernego stresu w harmonogramach, grożąc, że posiłki będą mniej pożywne dla dzieci, a nawet ożywienie piętna, które grozi podziałem społecznym dzieci.

„Teraz nie jest czas, aby wygasły”, mówi Allison Johnson, dyrektorka kampanii Parents Together Action, skrzydła politycznego Parents Together, ogólnokrajowej organizacji non-profit wspierającej rodziców, wierząc, że wszyscy rodzice chcą, aby podstawowe potrzeby ich dzieci zostały zaspokojone.

Niepewność ekonomiczna wśród rodzin wciąż rośnie. Limit kwalifikowalności, wynoszący 130% federalnej granicy ubóstwa, wynosi obecnie 36 075 USD dla czteroosobowego gospodarstwa domowego w sąsiednich stanach (i 41 496 USD na Hawajach, gdzie mieszka Kaopio-Camvel), chociaż niektóre społeczności z dużą częścią ludność uboga kwalifikuje się do świadczenia, które zapewnia całemu okręgowi bezpłatne posiłki. Ekspansja posiłków nastąpiła w czasie powszechnej utraty zatrudnienia; do marca 2021 r. 74,7 mln Amerykanów straciło trochę pracy, większość na nisko płatnych stanowiskach, a 24 mln osób zgłosiło głód. Inflacja w USA osiągnęła obecnie 8,6%, najwyższy wskaźnik od 1981 roku. „Inflacja nie skończy się do końca lata”, mówi Johnson. W ankiecie przeprowadzonej przez organizację wśród 500 rodziców 45% twierdzi, że bez zwolnienia pomijają posiłki, aby ich dzieci mogły jeść.

Opowiada Antoinette Brown, matka czwórki dzieci mieszkająca w Brentwood w Kalifornii Szybka firma że z powodu inflacji musi czerpać z oszczędności, aby zapłacić za żywność lub odłożyć zakupy spożywcze na następny tydzień — zwłaszcza latem, kiedy rachunki za wodę i energię są wyższe. Mówi, że kiedy dostawała darmowe posiłki, rodzina była w stanie poprawić jakość jedzenia, które kupowali do domu i mogła wydawać pieniądze na zapisywanie dzieci na zajęcia pozalekcyjne; jej dziewczyny zrobiły piłkę wodną zeszłego lata. „Obniżamy to dzięki naszym tygodniowym wydatkom niż to, co lubię oglądać”, mówi Brown, który jest właścicielem lokalnej szkoły pływania.

Cassie Williams jest matką dwójki dzieci w Farmington w stanie Michigan, której rodzina normalnie nie byłaby uprawniona do bezpłatnych posiłków szkolnych. Jej rodzina oszczędzała około 100 dolarów miesięcznie w ciągu ostatniego roku. „Nie jesteśmy w sytuacji, w której 100 dolarów jest dla nas bez znaczenia”, mówi, a suma 1200 dolarów rocznie jest znacząca przy spłacie zadłużenia kredytu studenckiego. „Będę naprawdę, bardzo zasmucony, jeśli program zniknie, zgodnie z przewidywaniami”.

Dla Kaopio-Camvel ceny artykułów spożywczych na Hawajach są ekstremalne. Zgrana społeczność pomaga sobie nawzajem, a wielu stara się być zaradnym, uprawiając własne warzywa, ale niektórzy wciąż borykają się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. Z powodu niepełnosprawności musiała zrezygnować z pracy, więc jej dzieci kwalifikują się do programu. Wciąż martwi się o innych w swojej społeczności, którzy również są w trudnej sytuacji; na wyspie trudno jest znaleźć zatrudnienie. „Tylko dlatego, że się kwalifikujemy, a co z następnym dzieckiem?” ona pyta.

Zmniejszony stres, zwiększone odżywianie

Zmartwienia wykraczają poza finanse. Dla Williamsa, być może jeszcze bardziej naglące są mentalne i logistyczne czynniki pakowania codziennych posiłków. „Bycie rodzicem to tylko ciągła lawina decyzji do podjęcia” — mówi, a proste uwolnienie się od jednego ciężaru może ułatwić życie. Pakując zimne lunche, musi upewnić się, że ma wystarczającą ilość mrożonych opakowań z lodem, pojemników Tupperware i plastikowych toreb na każdy dzień oraz że nie pakuje żadnego z wielu przedmiotów, które okręg szkolny ogranicza z powodu alergii. „Nie ułatwiamy rodzicom na wiele sposobów tutaj, w USA”, mówi, „i naprawdę miło było mieć dostęp do tego programu”.

Brown się zgadza. Zaoszczędziło jej to rano czasu, ponieważ nie musiała wstawać wcześniej, żeby robić zakupy lub pakować zimne lunche. Zmniejszyło to również ryzyko niepokoju, jaki odczuwałyby jej dzieci, gdyby zapomniały swoich pudełek na lunch w domu lub w szkole – i, jak mówi, nie ma dyskusji o tym, co jest na lunch, ponieważ po prostu dostają to, co szkoła podaje tego dnia. Ponadto, dla Williamsa, szkolne gorące obiady pozwalają dzieciom codziennie dostawać warzywa, tak jak zimne obiady zawierają nabiał z sera lub jogurtu – nawet jeśli szkoła czasami serwuje mniej zdrowe produkty, takie jak hot dogi.

Podczas szczytu pandemii okręg szkolny Browna pozwalał rodzicom na odebranie i przechowywanie żywności z tygodniowego zapasu z społecznie oddalonego miejsca; teraz muszą jeździć dwa razy dziennie na oba posiłki, co może być nie tylko niewygodne, ale i drogie, biorąc pod uwagę pieniądze na benzynę.

W przypadku Kaopio-Camvel żywność, którą dostali ze szkół na wyspie, była pożywna i dobrze urozmaicona, z dużą ilością warzyw i mniejszą zależnością od mięsa. A pożywne jedzenie to sprawdzony klucz do nauki. „Dzieci robią się marudne, gdy nie mają jedzenia”, mówi, zwłaszcza dobrego śniadania.

Przypadkowe świadczenia dla niektórych rodzin

W przypadku niektórych rodzin zrzeczenie się pomogło w zaspokojeniu bardzo specyficznych potrzeb. Natalie Sandoval z San Jacinto w Kalifornii jest matką 8-letnich bliźniaków, z których oboje cierpią na wysokofunkcjonujący autyzm z opóźnieniem mowy i zaburzeniami przetwarzania sensorycznego. Oznacza to, że często boją się próbować potraw poza makaronem i serem, nuggetsami z kurczaka lub zupami ramen.

Jednak bezpłatne szkolne posiłki skłoniły ich do spróbowania nowych potraw, ponieważ widzą, jak ich rówieśnicy jedzą i cieszą się nimi. Bliźniaczki próbowały teraz makaronu z sosem Alfredo lub z kurczakiem, a także brokułami i tamalesami. Oznacza to, że zgadzają się na spożywanie tych samych produktów w domu.

Dodatkowa zaleta: Jedzenie z kolegami z klasy i próbowanie nowych potraw pomogło im poczuć się bardziej zaangażowanymi w szkole. Wcześniej niektórzy z ich przyjaciół mogli ustawiać się razem w kolejce, ponieważ zakwalifikowali się na obiady, a jej dzieci czuły się pominięte. Sandoval mówi, że pierwszego dnia, kiedy stanęli w kolejce po uniwersalne posiłki, jej córka była tak dumna, że ​​wysłała mamie zdjęcie.

Przed powszechnymi programami obiadowymi dzieci z rodzin o niższych dochodach często głodowały, aby uniknąć zakłopotania, że ​​muszą stać w kolejce po darmowe lunche. Williams mówi, że pamięta to uczucie, gdy była dzieckiem. Tak więc uniwersalność programów posiłków demokratyzuje dzieci. „Nie ma sensu dodawać tego piętna dzieciom w tym wieku, kiedy każdy potrzebuje posiłku, aby funkcjonować” – mówi.

Wobec braku federalnego zwolnienia, niektóre stany podejmują działania, aby zapewnić posiłki dla wszystkich swoich uczniów. Kalifornia i Maine są pierwszymi, które przeszły już powszechne programy bezpłatnych obiadów, które rozpoczną się w tym roku szkolnym; Vermont uchwalił własny rachunek; a Minnesota i Massachusetts należą do tych, które pracują nad rachunkami za darmowy lunch. W listopadowych wyborach Kolorado przedstawi propozycję dotyczącą bezpłatnych obiadów w głosowaniu.

Ale wielu rodziców zgadza się, że powinien to być stały program ogólnopolski. „Wiele osób, nie tylko na Hawajach, ale w całym kraju, będzie cierpieć” – mówi Kaopio-Camvel. „Mając to na sumieniu, że nie będą karmione, to trochę niepokojące”.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.