Melissa Gilbert i Tim Busfield o ucieczce z północnej części stanu

Melissa Gilbert i Tim Busfield o ucieczce z północnej części stanu

Niemal natychmiast po ślubie Melissy Gilbert i Tima Busfielda w 2013 roku – po raz trzeci dla nich obu – zamienili blask i zgiełk Los Angeles na dyskretne uroki małomiasteczkowego życia w Mr. Ojczyzna Busfielda w stanie Michigan.

Doświadczenie z pewnością było tonikiem, ale pięcioletnia dawka była wystarczająca. W 2018 r. Gilbert, który stał się powszechnie znany w wieku 10 lat jako gwiazda długiego serialu „Mały domek na prerii” i Mr. Busfield, który jest najbardziej znany ze swojej roli w „The West Wing” i nagrodzonej Emmy produkcji „Thirtysomething”, przeniósł się do Upper West Side na Manhattanie.

SM. Gilbert, obecnie 58-letni, szybko został obsadzony w „Umarłych, 1904”, wciągającej teatralnej adaptacji noweli Jamesa Joyce’a. Pan. Busfield, obecnie 64-latek, który jest także reżyserem, znalazł pracę w programach telewizyjnych, takich jak „Prawo i porządek: SVU”.

Zatrudnienie zarobkowe było dobrze i dobrze, ale pan. W szczególności Busfield odczuwał braki w dziale świeżego powietrza. Jak pani Gilbert pisze w swoim nowym pamiętniku „Powrót na prerię: przerobiony dom, odkryte na nowo życie”: „Ważne stało się dla nas posiadanie miejsca, z którego moglibyśmy uciec”.

Poszukiwania w Zillow doprowadziły ich do Highland Lake w stanie Nowy Jork, kropki na mapie w hrabstwie Sullivan.


Zawody: Jest aktorką i pisarką; jest aktorem i reżyserem.

Wielki skok wiary na prerii: „To jedno z tych miejsc, o których większość ludzi powiedziałaby „Czy jesteś?” orzechy? jeśli wyraziłeś zainteresowanie jego zakupem ”Ms. powiedział Gilbert. Ale Tim i ja jesteśmy najlepszymi świrami. Jesteśmy pełnymi nadziei wizjonerami. Wiedzieliśmy, że ten dom będzie nas dobrze schronił i dobrze nam służył”.


To, co para zastała w swoim przedziale cenowym – mały budynek z połowicznym murem pruskim, łuszczącym się stiukiem i wnętrzem przepełnionym szczątkami poprzedniego właściciela – nie było ładne. Ale pomimo myszy, pleśni i pleśni (i tego okropnego zapachu) był potencjał.

Podwieszany sufit w kuchni ukrywał katedralny sufit. Loft okazałby się idealnym pokojem muzycznym. Salon miał sosnową boazerię i kominek. A 14 bosky akrów, które przyszły wraz z rozpadającym się domem, było zachwycające.

„Kiedy wpatrywałam się w jedną z gnijących głów jelenia na ścianie, rozpoczęła się terapia przez całe życie i pomyślałam, że mogłabym coś tutaj zrobić” Gilbert pisze w „Powrót do prerii”. „Musiałem tylko spojrzeć przez to gówno”.

Para zamknęła nieruchomość w styczniu 2019 roku, nazwała ją „kapustą”, amalgamatem „domku” i „domku” i zaczęła opracowywać plany renowacji i projektowania.

Problemem były pieniądze. Duch „możliwości” był – i jest – walutą. „Widzisz, że ma na sobie kombinezon” – pan. – powiedział Busfield, czule patrząc na swoją żonę. – Za pół godziny wyjmie jej młotek z jednej z tych kieszeni.

Tylko jeden przykład (a może dwa): Po długich poszukiwaniach para znalazła sofę, która była idealna pod każdym względem z wyjątkiem koloru (nieszczęsny odcień asfaltowej szarości), więc pani. Gilbert zaryzykowała kilka bordowych poszewek, które znalazła w Internecie, a następnie dodała inne tkaniny i poduszki, aby stworzyć zupełnie nowy mebel. W podobny sposób odświeżyła kanapę dwuosobową, w tym przypadku burgundowym kwiatowym wzorem i kraciastą falbanką. Dla przypomnienia zmontowała również wiatrak sufitowy i piłę stołową.

Ale para wzywała profesjonalistów, gdy było to konieczne – na przykład w kuchni, gdzie w grę wchodziło rozbiórka, instalacja wodno-kanalizacyjna i ponowne okablowanie. Z napiętego budżetu zrobili cnotę, wyczarowując przestrzeń, która uroczo wygląda jak restauracja retro.

Pływające półki zostały zbudowane z drewna pochodzącego z recyklingu kręgielni i pomalowane na jaskrawą czerwień, co para uwielbiała. SM. Gilbert dodał zainteresowanie szafkami z prefabrykatów, odklejając ich boki przepisami ze starych czasopism. Duży kawałek pokrycia dachowego z blachy falistej został spryskany octem, aby nadać mu ładnie rozczochrany wygląd, a następnie zamontowany na ścianie, aby pomieścić kolekcję żeliwnych naczyń tej pary. Krzesła w kolorze chromu i czerwieni z winylu otaczają stół w gospodarstwie rolnym. Na szafce znajdują się między innymi figurki Kaczora Donalda i Olive Oyl, stary zestaw Lincoln Logs i butelka syropu Coca-Cola w stylu vintage.

To pierwszy raz, pani. Gilbert powiedział, że urządziła dom z pełnym udziałem partnera. Jej zaniechaniem w poprzednich domach i poprzednich małżeństwach było „robienie wszystkiego samemu i pójście 'Ta-da! Oto jest”.

To nie pasowało do pana Busfield: „Po prostu wchodziłem do domu, w którym się znajdowaliśmy i zaczynałem robić różne rzeczy, a on mówił: „Poczekaj chwilę. Witam, jestem tutaj.”

Byli na tej samej stronie o stworzeniu i wyposażeniu tego, co nazywają sypialnią Woodstock – dom znajduje się 20 minut jazdy od miejsca legendarnego koncertu rockowego z 1969 roku. Lampa lawowa stoi na biurku w rogu, a na ozdobnej ścianie znajduje się układanka z lat 60., którą para ułożyła, zapieczętowała i oprawiła, a także plakat zapowiadający koncert The Who.

„Pokój został zaprojektowany z myślą o Pete Townshend” – Mr. Busfield powiedział, odnosząc się do współzałożyciela grupy. „Mamy nadzieję, że pewnego dnia wpadnie do nas i posiedzi”.

Para była również zgodna co do fototapety przedstawiającej rodzinę i przyjaciół w salonie. „Mamy aparat polaroidowy, który trzymamy tutaj, a kiedy ktoś przychodzi z wizytą lub zostaje u nas, robimy zdjęcia i umieszczamy je na ścianie” powiedział Gilbert.

Spotkanie oko w oko jest bardzo satysfakcjonujące. Harmonia małżeńska to taka wspaniała rzecz. Więc może teraz nie pora na rozkładanie fotela z brązowej skóry. Pan. Busfield chciał to i dostał. SM. Gilbert był przerażony, powiedziała i nie przebierała w słowach. Powiedziała mężowi, że krzesło jest okropne, że to „krzesło dziadka”. Krótko i długo: nie chciała mieć krzesła w domu.

Więc zgadnij, kto teraz nie ruszy się z krzesła?

„Zakochałam się w nim” – pani. – powiedział ze wstydem Gilbert. „W tym robię na drutach. Śpię w nim ”.

„Siedziałem w nim może dwa razy w ciągu ostatniego półtora roku” – powiedział. – powiedział Busfield.

Podniesione grządki do ogrodu ziołowo-warzywnego i kurnika zostały dodane podczas blokady Covid w 2020 r. Obecnie przebywa siedem kur.

Zeszłego lata para zamontowała nowe okna i pomalowała fasadę domu na delikatny żółty kolor. Na wiosnę zainstalowano okiennice i posadzono róże pnące. Tego lata są plany na domowe skrzynki na okna.

Przydałaby się również druga łazienka (chociaż jest działająca wychodka i kilka łazienek w kamperze, który para kupiła gościom zakwaterowanym).

„Moim zdaniem dom nigdy nie jest skończony” – pani. powiedział Gilbert. „To zawsze praca w toku”.

Aby otrzymywać cotygodniowe aktualizacje wiadomości e-mail na temat nieruchomości mieszkaniowych, zarejestruj się tutaj. Śledź nas na Twitterze: @nyTrealestate.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.