Karaluchy, pleśń, niejadalne posiłki: więzienne jedzenie prosto z koszmaru

Karaluchy, pleśń, niejadalne posiłki: więzienne jedzenie prosto z koszmaru

Biuletyn Informacyjny



Ogrodzenie z drutu kolczastego widziane przez kraty więzienne

RapidEye/iStock

przez Elizabeth Weill-Greenberg

Opinia publiczna wydaje się być niemal zafascynowana więziennym jedzeniem. To puenta w sitcomach i filmach. Szeroko mówi się o ostatnim posiłku skazanego więźnia, łącznie z tym, co kazali wypić. Żądania dietetyczne osoby uwięzionej — na przykład o posiłki organiczne — stały się pożywką dla oburzonych tweetów.

Ale to zainteresowanie przeczy znacznie ponurej codziennej rzeczywistości więźniów w USA

„Więzienia to desery spożywcze” – wyjaśnił dawniej uwięziony pisarz Michael Capers w eseju opublikowanym w tym tygodniu w The Appeal. „Posiłki w stołówce zazwyczaj zawierają bardzo mało wartości odżywczych, a większość kantorów oferuje niewiele, jeśli w ogóle, opcji świeżej żywności”.

Oprócz braku dostępu do zdrowej żywności w więzieniu, wielu ludziom podaje się posiłki, które są w ogóle niejadalne. Apel skontaktował się z kilkoma kobietami z Centrum Karnego Fluvanna w Wirginii, które powiedziały, że otrzymują żywność spleśniałą, zgniłą lub zepsutą. Często znajdują karaluchy na tackach z jedzeniem. Porcje są „wielkości malucha” – powiedziała jedna z kobiet.

Chociaż więzienia w Wirginii zapewniają posiłki dla ponad 22 000 osób, istnieje niewielki niezależny nadzór nad ich kuchnią lub praktykami przygotowywania posiłków.

Kiedy The Appeal zgłosił zarzuty kobiet stanowemu departamentowi zdrowia, rzecznik odpowiedział w e-mailu, że nie ma uprawnień regulacyjnych nad zakładami poprawczymi na poziomie regionalnym i stanowym. Chociaż departament zdrowia Wirginii monitoruje warunki w niektórych lokalnych więzieniach, stanowy departament poprawczy przeprowadza własne inspekcje obiektów takich jak Fluvanna, według rzecznika. I chociaż departament zdrowia publikuje bazę danych raportów z inspekcji nadzorowanych przez siebie placówek, w stanowych więzieniach taka przejrzystość nie istnieje.

W e-mailu do The Appeal rzecznik VADOC zakwestionował doniesienia o złej jakości żywności w Fluvanna, pisząc, że kuchnia obiektu jest „regularnie testowana” i ma „środki zwalczania szkodników”. Według rzecznika, „działalność gastronomiczna więzienia” została skontrolowana w czerwcu i „uzyskała najlepszy możliwy wynik”. Poproszony o kopię raportu, rzecznik polecił The Appeal złożenie formalnego wniosku o rejestrację publiczną. Odwołanie złożyło wniosek, ale nie otrzymało odpowiedzi poprzez publikację.

„Nie zastanawiałbym się dwa razy nad zjedzeniem posiłku w tym lub innym obiekcie VADOC” – napisał rzecznik.

Zaprzeczenia VADOC są sprzeczne z kilkoma doniesieniami kobiet z ośrodka, które twierdzą, że nadal otrzymują niejadalne jedzenie.

„Mam dziś na tacy zgniłe czarne ziemniaki”, napisała Stephanie Angelo do The Appeal w zeszłym tygodniu za pośrednictwem więziennego serwisu internetowego. „Zgniły co najmniej w ciągu ostatnich 2-3 dni”.

Zjełczałe jedzenie nie jest niczym niezwykłym w mesie więziennej w całym kraju. Osoby przebywające w więzieniu są rutynowo zmuszane do przeszukiwania owadów i pleśni podczas posiłków. Badanie przeprowadzone w 2017 roku wśród ponad 100 osób uwięzionych w prawie dwudziestu stanach wykazało, że ponad 65 procent respondentów otrzymywało jedzenie nieprzeznaczone dla ludzi lub było spleśniałe, zepsute lub zawierało błędy. Według raportu Impact Justice, organizacji zajmującej się polityką publiczną i rzecznictwem, większość stanów wydaje na żywność mniej niż 3 dolary dziennie na osobę uwięzioną.

Aby przetrwać te warunki, uwięzieni ludzie mogą próbować przemycić do celi część bardziej jadalnego jedzenia z mesy — na przykład banana lub pomarańczę. Ale te przedmioty są uważane za kontrabandę, co może prowadzić do działań dyscyplinarnych, jeśli zostaną znalezione. Kapers, który wrócił do domu z więzienia w lutym, napisał w swoim eseju, że otrzymał swój pierwszy raport o niewłaściwym zachowaniu za zabranie z mesy warzyw, które w przeciwnym razie miałyby być kompostowane.

„Właśnie przybyłem do zakładu i nie miałem wiele do jedzenia w celi” – napisał. „Stałem przed trudnym wyborem: głodować lub złamać zasady”.

Wiele osób kończy wydawanie niewielkiej ilości pieniędzy w kantorze, gdzie opcje są zazwyczaj tylko krokiem w stosunku do automatu.

Regina Watkins, która jest osadzona w więzieniu w Fluvanna, powiedziała The Appeal, że zarabia 27 centów za godzinę sprzątania, co daje około 30 dolarów miesięcznie. Dużo z tych pieniędzy wydaje na zakup żywności w kantorze. Watkins powiedział, że czterdzieści paczek ramenu zwykle pozwala jej przetrwać miesiąc. Przy 34 centach każda, to prawie połowa jej miesięcznych zarobków.

„Dopełniam to, co robię, tym, co przysyła mi moja rodzina” – powiedziała The Appeal. „Przysyłają mi, co mogą, kiedy mogą”.

W lutym Watkins powiedziała, że ​​dostała zatrucia pokarmowego po tym, jak zjadła sałatkę coleslaw z mesy i wymiotowała przez kilka dni. W zeszłym miesiącu ponownie dostała zatrucia pokarmowego po zjedzeniu sałatki ziemniaczanej. Jej doświadczenie jest stosunkowo powszechne wśród więźniów. Według badania z 2017 r., w którym przeanalizowano dane zebrane z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom, osoby uwięzione są ponad sześć razy bardziej narażone na zarażenie się chorobami przenoszonymi przez żywność.

„Staram się nie [eat the food] bo tak bardzo się tego boję” – powiedział Watkins The Appeal.

Według Watkinsa kuchnia była niedawno zamknięta na kilka dni z powodu eksterminacji, ale zaledwie w zeszłym tygodniu minęła dwóch pracowników kuchni, którzy pchali podgrzewany wózek z tacami z jedzeniem. Jeden z nich krzyknął: „To karaluchy na tym wozie!”

W rozmowach z The Appeal, Shebri Dillon powiedziała, że ​​po znalezieniu robaków w swoim kalafiorze, teraz je tylko jedzenie, które może zmyć. „Poszłam go zjeść i spojrzałam w dół, a on się poruszał” – powiedziała w rozmowie telefonicznej z więzienia.

– Rozumiem, że jestem w więzieniu – powiedział Dillon. „Nie oczekuję pięciogwiazdkowego jedzenia, ale spodziewałbym się również jedzenia, które jest przynajmniej jadalne”.


Decyzja Sądu Najwyższego o unieważnieniu sprawy Roe v. Przebrnąć stworzyła „chaotyczny krajobraz post-Dobbsa w wielu stanach w całym kraju”, pisze Jessica Winter. Ofiarami tego wywołanego przez człowieka kryzysu będą kobiety i inne kobiety w ciąży. [Jessica Winter / The New Yorker]

Fundusze aborcyjne nadal potrzebują wsparcia finansowego. Desperacko. [Scalawag]

Sędzia Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych Roslyn Silver orzekł, że system opieki zdrowotnej w więzieniu w Arizonie jest niezgodny z konstytucją. [Jimmy Jenkins / Arizona Republic]

Departament Policji w Savannah w stanie Georgia nie przechowuje danych o skuteczności ShotSpotter, który ma pomagać w rozwiązywaniu przestępstw z użyciem broni palnej. Ale to nie powstrzymało Rady Miasta Savannah przed głosowaniem za rozszerzeniem programu. ShotSpotter został powiązany z licznymi bezprawnymi aresztowaniami. [Jake Shore / The Current]

„Jako Amerykanin Arabii, który był świadkiem mrożącego efektu inwigilacji Jeśli chodzi o moją społeczność, trzy czynniki zainspirowały mnie do wzięcia udziału w ruchu na rzecz defundacji policji” – pisze Nadine Naber. [Nadine Naber / Truthout]


To wszystko na ten tydzień. Zapraszam do opuszczenia nas trochę informacji zwrotneja jeśli chcesz zainwestować w przyszłość The Appeal, przekaż darowiznę na naszą rocznicową kampanię tutaj. Jeśli zostaniesz stałym dawcą miesięcznym za co najmniej 25 USD, wyślemy Ci naszą nową koszulkę „Fire Your Bosses”!

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.